Czyli fascynacja własnymi grami nadal trwa ;)
W sieci trafiłam na ciekawą grę. Potrzebna plansza, kostka, kredki i kartka.
Rzucamy kostką i rysujemy tę część obrazka którą wylosowaliśmy.
U nas największą furorę zrobił samochód i domek (naszej produkcji)
Zaczęliśmy od rysowania króliczków i potworów.
PS. Wszystkie prace arytstyczne dzięki zwykłej kostce do gry zyskują na atrakcyjności. Często, jak Kubiszon kompletnie bez entuzjazmu podchodzi do malowania, wyciągam kostkę i kolorowankę w stylu "pokoloruj cyfry" ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz